piątek, 5 lutego 2010

Szymek


Oto on - nasz mały Grzmotek, Mosiek. Właściciel 11 miesięcy, błękitnych oczu, dwóch dolnych jedynek, dołka w bródce, uporu po mamusi i tatusiu i włosów w kolorze zboża.
Od trzech dni robi kupę do nocnika, za co należy bić mu kosi-kosi i z czego mamusia z tatusiem są dumni bardzo. Dzieci jednak nie posiadają tej wrażliwości estetycznej co dorośli i rzeczona kupka leżąca na dnie nocnika, natychmiast staje się obiektem godnym skosztowania. Tu pole do popisu superszybkiego superrodzica i jak na razie - my nie zawiedliśmy.
To, co Szymki B. lubią  najbardziej to mamine cycki i jak tata przychodzi z pracy i można z nim po całym dniu siedzenia z mamą porobić coś konstruktywnego:


połowić ryby...  poudawać,że tatuś to furmanka albo kobyłka 
    albo po prostu posiedzieć sobie w koszu


No bo ileż można siedzieć tylko z mamą ?!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz