piątek, 12 lutego 2010

Ciasto czekoladowe z bananami

Że specjalnością mojego Tomka jest puszysty sernik z brzoskwiniami wie w rodzinie każdy. A ja tu nieśmiało debiutuję z ciastem czekoladowym zasmakowanym u Srebrnej Oli. Na srogą zimę, okrutnie zakatarzony nochal Tomusia i nieznośnie swędzenie i ból ząbkującego Szymka - ciasto czekoladowe. Chociaż Szymek mógł je tylko powąchać. W zasadzie zrobiliśmy je razem z Tomkiem. I to mi się w moim mężu podoba. Ja miksuję, mieszam, doprawiam, on dodaje dodatki, wylewa do foremki ... - podział obowiązków i logistyka kuchenna ;)
Ciasto wyszło pycha - płaściutkie niczym decha, mokre w środku niczym zakalec ( i czy mama mi uwierzy, że takie powinno być?!) Powinno! Zresztą sam fakt, że od wczoraj wieczorem zostało tylko kilka kawałków (a nie mieliśmy gości), świadczy chyba najlepiej o jego doskonałości smakowej. Palce liać...

No, do kulinarnych fot mistrzostwa Akacji to temu daleko, ale niech będzie - zdjęcie dowodowe.


Przepis:
2 tabliczki gorzkiej czekolady
1 kostka masła albo Kasi
100 gram mąki
1 szklanka cukru
6 jajek

Czekoladę topimy w rondelku razem z masłem
Białka oddzielamy od żółtek
Żółtka ucieramy z cukrem i mąką i dodajemy do tego ostudzoną czekoladę
białka ubić ze szczyptą soli i na koniec połączyć (łyżką) z masą 
Można też dać 150 gram posiekanych orzechów włoskich, migdałów lub rodzynek
Tomek dorzucił banany
Piec około 25-30 min.
w termoobiegu 180 st.
albo góra i dół na 200 st.



 

4 komentarze:

  1. Nic tak nie poprawia humoru jak Brązowy :) Ja mam trochę inny przepis, ale ciasto wygląda tak samo. Mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To na sernik tez przepis poprosze, zdjecie moze byc pozniej. Mam czesto ochote na ta czekoladowa deske, ale u mnie bardzo zle sie tabliczki czekolady w kuchnii przechowuja;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Monika R? A my sie znamy? Skad masz adres na tego bloga?

    OdpowiedzUsuń
  4. Adres mam od Akacji, zrobila Twoj Werbung, ale jak takie powitanie:(

    OdpowiedzUsuń