A tu już najmłodszy Buczer pierze - porwał mamie z miski śnieżnobiałą czystą skarpetkę i mieli ją w doniczce z ziemią. To się nazywa pomagier ekstraklasa. Jak już skarpetka osiągnęła kolor siwo-brunatny, po jakiejś godzinie, Szymek stwierdził chyba że jest wyprana należycie i zostawił ją na podłodze.
mówię ci mamo, tę skarpetę trzeba wyprać.......
więc piorę ją w doniczce z ziemią
już kończę moje pranie..
o mamo, może aparat też ci wypiorę...
dobrze, dobrze, niech się chłopak uczy obowiązków domowych, żeby jego kobita w przyszłości całowała rączki teściowej z wdzięczności! ;)
OdpowiedzUsuń