czwartek, 17 maja 2012

Do archiwum


Do rodzinnego archiwum "słufek" Szymka:

- Wyciongnąć nie możą (rzepki w ogrodzie z wierszyka Brzechwy)
- Zielona zabka
- Same tuczone …śinie (świnie w "Lokomotywie" Brzechwy)
- Dlatego, zeeee............

- Nie możem tego wyćągąć
- Duze koło
- Baterie (bakterie)
- Hajejejki – fajerwerki
- Pedały – petardy
- Taki hiltr tu jesk - (taki filtr tu jest)
- Śpśęt – sprzęt

- Wczoraj nie pompałem… i teraz będę pompać…. (pompować pompką ;)  )


Wieczorem już w łóżku:
-Chcem sie citulić mama tak cie kocham mocno wiesz..... (przytulić)


Gazowanego Szymek nie pije, ale kiedyś przypadkowo kupiłam soczek dla dzieci lekko podgazowany i o smaku cherry-cola, Szymek po pierwszym łyku zdziwiony:
- OOO mama , to takie inne picie, to takie tata lubi...?

- Auto z błyskawicą to opel jest wiesz, a ja nie mam opela, jakie auto ja mam?
 
Szymek bawi się sam przy stole, mruczy coś pod nosem..., gdzieś pomiędzy mu się wyrywa:
- Tak, prawidłowo...


Ogólnie słodyczy kupujemy mało a lody to już w ogóle sporadycznie. Któregoś dnia chłopaki zostali sami i Szymek dostał od taty loda. Siedzi pod parasolką ze swoją gałką i pyta zdziwiony:
-Tato, a dlaczego ty mi dzisiaj  loda kupiłeś?
- Bo byłeś dzisiaj grzeczny.
- Tak......????? - Szymek z jeszcze większym zdziwieniem.


Przed przedstawieniem:
- Kim będziesz w przedstawieniu w teatrze, listkiem?
- Nie, będę aktorem, i Igor też będzie aktorem.


po kolejnej bójce z Igorem w przedszkolu:
- Szymon dlaczego oplułeś Igora?
- Bo on mnie ugryzł.
- Dlaczego ciebie ugryzł?
- Bo powiedziałem, że jest drzewem. A on w ogóle ciągle mnie bije.
- No a mówisz pani Ani, że ciebie Igor bije?
- Nie, ja mu oddaje.


W drodze powrotnej z przedszkola, z miną biednego aniołka:
- Płakałem dzisiaj mamo wiesz....
-Czemu płakałeś - mamie mięknie serce
- Bo........ siedziałem na krzesełku........
Acha.... - Na karnym krzesełku?
-....taaak.
- A za co?
- Bo biegałem........ tloszke.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz