Zdjęcia wrzucił pająk osobiście. Ja tego absolutnie nie popieram, tzn. tego wiszenia na skale. Owszem jestem dumna z tego, że moja druga połowa świetnie sobie radzi, jest sprawna fizycznie i nie boi się wysokości. Ale jeżeli chodzi o strach- to ja się boję za nas dwóch. Tzn. wcale nie uważam, żeby wspinanie się było bezpiecznym sportem.
Ponoć i tak powinnam się cieszyć, bo mogło się skończyć skokami ze spadochronu, bądź szybownictwem..........
Pogięło?
Na szczęście nie zarabiamy na tyle dobrze, żeby parać się sportami ekstremalnymi. Uff.
A tak nawiasem pisząc i robiąc osobistą dygresję - każdy z facetów, z którymi miałam coś w życiu do czynienia robił "coś" ekstremalnego :I . Tak to już chyba jest -"ekstremalna" siła przyciągania, hm....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz