Hm,hm,hm..........jakby tu zacząć, po prostu: przy okazji świąt i wszelakich spotkań, lektur i tym podobnych człowiek przystaje na chwilę i wpada w zadumę jakie to życie jest ulotne, jakie kruche i jak chwilowe, jak łatwo je przeoczyć czasem i jak łatwo niedocenić i dopiero potem, po stracie człowiek pluje sobie w brodę, łka albo po prostu popada w depresję, że nie zdążył czegoś powiedzieć, zrobić, nie zdążył pobyć razem.....
W tym roku odeszli bardziej lub mniej mi bliscy..,zresztą - nieważne, nie ma ich i ciągle ich brak:
dziadka Heńka, Pauliny Pruskiej i Majera i pewnie mnóstwa innych ludzi - młodych, pełnych energii, planów marzeń...
Noclegi Seszele
2 miesiące temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz