No tak, po powrocie ze Szkocji - wprost pod prażące słońce, czujemy się jak na Bahamach..... Sezon plażowy zainaugurowaliśmy w Łagowie, na piachu, w wodzie i na rowerkach wodnych. Panowie co prawda pokłócili się o ster, i przez dłuższą chwilę było dosyć głośno- skutecznie odstraszaliśmy kaczki i innych rowerowo- kajakowych turystów. Najpierw darli się, bo ster był jeden a ich dwóch, potem się darli bo już ster im zabrano i musieli siedzieć na rufie. Szymek chciał robić "plum" z rowerka, a Mati zatykał uszy, bo Szymek się darł, że już siedzieć nie chce. EH... i tak to jest między nami, małolatami i rodzicami...
Szymek się waha
i chowa przed rogatą kozą za tatą
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz