Tak to już jest, że jak sie ma w domu małolata to i rozrywki niedzielne są bardzo na poziomie małoletnim.
Jednak okazuje się, że nawet wśród kolorowych piłek, gumowych materacy i plastkowych autek niejeden dorsły może odnaleźć swoje szczęście... Szymek odnalazł z pewnością:
A tu już pzygotowanie do salta:
I hop.... lądowanie po wykonanej akrobacji:
A mamę nawet i w sali zabaw panika wzięła jak miała zjechać z trzymetroowej ślizgawki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz