środa, 28 lipca 2010

Sezon Ogórkowy

Coraz częściej na spacerze w okolicach przedpołudnia i przy silnych podmuchach wiatru, ni stąd ni z owąd mam takie myśli: powoli idzie jesień. A z nią... i tu gdyby Szymek umiał śpiewać, na pewno by wrzasnął: "sezon na ogóóóóóórki
kiszone"
ten tradycyjny od dawien dawna i dość pospolity przysmak okazał się Szymkowym rajem w gębie. Odkąd skosztował ogórka małosolnego pielgrzymuje do gara w kuchni, gdzie ogóraski się kiszą i stęka, wyje, ponagla, aż w końcu jakiś zielony obślizgły i niedokwaszony ogóreczek wyląduje w jego misiowej łapce.

Ba, on sam te ogóreczki kisił

(wątpliwą jakość zdjęć zawdzięczamy tatusiowi, który w swym uporze nie chce słuchać żony i ustawiać aparatu na program "w ruchu", gdyż ten rzekomo służy tylko do robienia zdjęć sportowych) 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz