Mały Buczer upodobał sobie nie wiedzieć czemu dyscyplinę wypowiadania wyrazów od końca lub stosowania maksymalnej ekonomii słownej polegającej na ograniczeniu się do samej końcówki. I tak:
deszcz nie pada KAP KAP tylko PAK PAK
kot to TOK
wilk to po prostu LK
młotek - MOK
Szymon - IMON
kupa często bywa FUPĄ
samochody i wszelkie urządzenia warczące - ŁE ŁE ŁE
chrupki - CHLU
i szymkowy hicior: piłka - PIPA
A tu fotoreportaż z regionalnego lotniska:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz